Warszawa Dowiedz się więcej o stolicy…

Warszawa a miasta świata

30 listopada 2009

Czy Warszawa może równać się z Nowym Jorkiem, Ottawą, Londynem, Tokio, Pekinem czy też Berlinem? Cóż, dla jednych tak, dla drugich nie. Obie grupy mają swoje argumenty, przekonania i dowody, które mają poprzeć ich tezę. Spróbujmy więc odpowiedzieć na to bardzo trudne pytanie. Bo czy na pewno da się porównywać poszczególne miasta do siebie? Owszem, gdybyśmy skorzystali z konkretnych danych, mówiących o powierzchni, ludności, jej liczbie, o stanie gospodarki miasta, gęstości zaludnienia. Wtedy moglibyśmy stwierdzić, które miasto wygrywa w poszczególnych zestawieniach, które jest większe, bardziej rozwinięte i rozwojowe, ale czy naprawdę o to chodzi? To zupełnie tak jakby porównywać jednego człowieka do drugiego. Wiadome jest, że każdy z nas jest różny i nie można ot tak porównywać jednego do drugiego. Co z tego, że ten lepiej maluje, skoro ten ładniej śpiewa. Jak zmierzyć czy śpiew jest ważniejszy od talentu plastycznego – oczywiście jest to niemożliwe. Więc nie będziemy tu przedstawiać konkretnego werdyktu – przedstawimy fakty i przemyślenia na temat, a to odbiorca zdecyduje czy stolica naszego pięknego państwa zasługuje na to by być stawiana w jednym szeregu z innymi wielkimi miastami państw świata. Zacznijmy od początku – Warszawa to miasto z dużą historią. Nie od początku była ona stolicą naszego państwa, dopiero Zygmunt III Waza zdecydował się przenieść stolicę z Krakowa do Warszawy. Na cześć jego i tegoż wydarzenia, do dziś na Starym Mieście możemy podziwiać piękną i wysoką Kolumnę Zygmunta. Wróćmy jednak do meritum. Warszawa to miasto z historią, przeszło naprawdę wiele, choćby Powstanie Warszawskie i II wojną światową, podczas której zniszczono ponad 90% jej zabudowy. Ale spójrzmy na to inaczej – Nowy Jork czy Waszyngton to miasta z krótką historią, ale i miasta które w dzisiejszych czasach stawiane są jako wzór. Są chętnie odwiedzana, bardzo rozwinięte. Pytanie więc czy to historia decyduje o stanie obecnym miasta? Czy wartość miasta określa jego historia. W przypadku Warszawy tak nie jest. Ale spójrzmy na chociażby Rzym – „wieczne miasto”, którego historia jest jeszcze dłuższa i bogatsza niżeli naszej stolicy. To miasto starożytne, które utorowało drogę rozwoju innym na całym świecie, a zwłaszcza w Europie. To miasto, które właśnie ze względu na historię jest bardzo znane na świecie, wręcz szanowane za to co kiedyś się w nim działo. Ale przecież nie tylko o to chodzi. Rzym to tak jak Nowy Jork wielkie, tętniące życiem miasto, wielka metropolia, świetnie zorganizowana, ściągająca do siebie miliony turystów każdego roku. Poziom życia w Warszawie należy do najwyższych w kraju, co jednak z tego, skoro w miastach takich jak Berlin, Paryż czy Los Angeles, poziom ten jest kilkukrotnie wyższy. Jak więc widać porównania nie mają racji bytu. Różni nas kilkadziesiąt lat rozwoju, owszem gdybyśmy porównywali miasta pod względem historii. Wtedy Warszawa byłaby w czołówce, ale tak jak ustaliliśmy na początku, porównanie w ogóle nie powinno mieć miejsca z powodów czysto obiektywnych.

Emigracja zarobkowa do Warszawy

6 października 2009

Coraz więcej ludzi z mniejszych miast i wsi decydują się na krok, który zmienia całe ich dotychczasowe życie. Decydują się na ten krok zwykle ze względu na brak szans rozwoju lub z bardziej prozaicznego powodu, czyli na brak środków na życie. O jakim kroku mowa? Oczywiście chodzi mi o przeprowadzkę w celach zarobkowych do większego miasta, w tym wypadku Warszawy. Co jednak tak naprawdę sprawia, iż to Warszawa jest celem tego typu „wycieczek”? Zacznijmy od początku. Warszawa to największe miasto w Polsce, jego stolica. Dlatego też w umysłach naprawdę wielu ludzi ukuło się stwierdzenie, iż jedynie w Warszawie praca jest pewna, zarobki wysokie a współczynnik szczęścia rośnie w zawrotnym tempie. Czy tak jest? Na pewno nie, albowiem stwierdzenie to opiera się w dużej mierze na stereotypach i skojarzeniach. Złych obrazach mieszkańców stolicy i samego miasta, które kojarzone jest przede wszystkim z zapachem pieniędzy i smrodem spalin. Owszem, tak jest, albowiem Warszawa to miasto bardzo zaludnione, wiecznie rozwijające się, dlatego też szansa na rozwój personalny i sukces w życiu zawodowym jest o wiele większa niż w mniejszych miastach czy też wsiach. Ale czy na pewno taka wyprawa jest potrzebna, czy jest korzystna? Cóż, wiele osób, które na ten krok się zdecydowały są zadowolone, ale należy pamiętać, że istnieje też druga grupa osób, która z tej decyzji stanowczo nie jest zadowolona. Sprawa ma się bowiem zupełnie tak jak z emigracją zarobkową do krajów europejskich czy też każdego innego kraju lepiej rozwiniętego. Jedni lądują w wymarzonych przez siebie miejscach, inni realizują swe marzenia, jeszcze inni pracują by żyć godnie, ale są też tacy, którzy lądują na ulicy bez środków do życia. Trzeba więc poważnie zastanowić się nad plusami i minusami tejże decyzji albowiem może ona zaważyć zarówno na naszej przyszłej karierze jak i całym dalszym życiu. Może warto zainteresować się na początek innym miastem, chociażby Poznaniem, Krakowem czy też Wrocławiem. Może warto zastosować politykę małych kroczków po to by uniknąć rozczarowań i o wiele cięższych skutków złego wyboru. Z drugiej jednak strony ryzyko jest w życiu potrzebne, albowiem to ono bardzo często sprawia, iż wzmacnia się nasze poczucie wartości, poza tym tylko w najważniejszych sprawach ponosimy ryzyko. W sprawach, które mogą bardzo zaszkodzić albo bardzo pomóc. W końcu w dużym mieście czeka nas mnóstwo miejsc pracy, wspaniała wielkomiejska atmosfera, a z drugiej strony twarda rzeczywistość. Rynek pracy jest przecież tak duży, że pracodawca wcale nie musi nas zatrudnić, ma przecież wybór. Ten dylemat – jechać, czy nie jechać – towarzyszy każdemu, który staje przed takim wyborem. Choć oczywiście istnieją jednostki, które w jednej chwili potrafią spakować się i wyjechać bez jakiegokolwiek przygotowania. Część z nich niestety robi to zbyt pochopnie, ale inni, jak się później okazuje, trafiają w samo sedno i spełniają swe marzenia. Może więc warto czasem zaryzykować? Może to ryzyko przyniesie wymierne korzyści?

Pałac prezydencki i Łazienki Królewskie

8 lutego 2012

Pałac Prezydencki jak sama nazwa wskazuje jest siedzibą prezydenta III Rzeczypospolitej Polskiej od 1993 roku. Wcześniejszą siedzibą prezydenta Wolnej Polski był bowiem Belweder. W pierwotnym kształcie był to barokowy pałac zbudowany w 1643 roku na rozkaz hetmana koronnego Stanisława Koniecpolskiego. Projektantem tego pałacu był nadworny architekt króla Polski Władysława IV – Constantino Tencalla. Przez kolejne lata pałac trafiał z rąk do rąk. Już po śmierci Koniecpolskiego, jego wnuk sprzedał pałac marszałkowi koronnemu Jerzemu Lubomirskiemu. W późniejszych czasach należał on do Radziwiłłów, a za czasów Karola Stanisława II Radziwiłła pałac uczyniono miejscem spotkań, uczt i balów. W latach 1768-1778 stworzono tutaj teatr, w który częstym gościem był król Stanisław August Poniatowski. W 1818 roku pałac przebudowano, aby spełniał funkcję siedziby namiestnika. Przebudowano go wówczas na styl klasycystyczny. Od 1821 od strony ulicy stoją słynne kamienne lwy – wyrzeźbione przez Camillo Laudiniego. Całkowicie spłonął w 1852, jednak szybko został odbudowany. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku, pałac wyremontowano i urządzono w nim siedzibę premiera i rządu. Na szczęście podczas II Wojny Światowej nie został zniszczony, lecz urządzono w nim luksusowy hotel dla Niemców „Deutsches Haus”. W PRL-u spełniał funkcje reprezentacyjne. Między innymi podpisano tutaj Układ Warszawski oraz obradował tutaj Okrągły Stół. W 1965 roku przed pałacem postawiono pomnik księcia Józefa Poniatowskiego, dłuta Bertela Thorvaldsena. Ostatni remont odbył się w 1990 roku, kiedy obiekt ten został zamieniony na siedzibę prezydenta. Pierwszym prezydentem rezydującym w tym miejscu był Lech Wałęsa. W pałacu mieści się także prywatna kaplica prezydenta, biura Kancelarii Prezydenta oraz pomieszczenia Biura Ochrony Rządu. Na drugim piętrze mieszczą się prywatne apartamenty rodziny prezydenta. Ciekawe jest, że Pałac Prezydencki jest największym i najbardziej znanym z warszawskich pałaców.

Warszawskie Łazienki to niesłychanie piękny zespół pałacowo parkowy. Na terenie obiektu można znaleźć wiele ciekawych zabytków, najczęściej w stylu klasycystycznym. Najbardziej znanym jest Pałac Łazienkowski, zwany także Pałacem Na Wodzie. Park Łazienkowski powstał w XVIII wieku na zlecenie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Realizacją tego pomysłu zajmowali się królewscy architekci: Dominik Merlini, Jan Chrystian Kamsetzer oraz Jan Chrystian Szuch. Na przełomie wieków rola parku praktycznie nie uległa zmianie. Jest miejscem wielu wydarzeń kulturalnych, artystycznych, naukowych, a nawet sportowych. Trzeba przyznać, że Łazienki są ulubionym przez warszawiaków miejscem spacerów. Na terenie parku można zobaczyć wiele gatunków roślin oraz zwierząt. Zadziwiające jest, że po parku spacerują nie tylko ludzie, ale również dostojne pawie. Przechodząc obok licznych sadzawek można spotkać ciekawe gatunki ptaków. Jednym z najznamienitszych mieszkańców parku są mandarynki – barwne, rzadko spotykane ptaki. Spacer po Łazienkach jest więc zdrowy nie tylko dla ciała, ale i dla ducha. Można napawać się wspaniałymi i widokami i podziwiać zabytki. Obecnie w Pałacu Łazienkowskim mieści się Muzeum Łazienki Królewskie. Zostało ono udostępnione dla zwiedzających w 1960 roku. Na terenie parku znajduje się również chyba najbardziej znany pomnik Chopina, pod którym latem są organizowane koncerty jego muzyki. W Łazienkach przez pewien okres czasu w tak zwanym Białym Domku w XIX wieku przebywał Ludwik XVIII, późniejszy król Francji. Jednak nie tylko dawniej gościli tutaj znani ludzie. Dziś również Łazienki, a w szczególności Pałac Na Wodzie są miejscem spotkań wielu sławnych i ważnych ludzi. Odbywają się tutaj między innymi spotkania z przedstawicielami władz różnych krajów. Do Łazienek przylega Belweder – pałac będący siedzibą prezydenta PRL Bolesława Bieruta oraz prezydenta RP Lecha Wałęsy. W Łazienkach Królewskich praktycznie cały czas odbywa się jakaś wystawa, bądź inne wydarzenie kulturalne, dlatego będąc w Warszawie nie sposób ich ominąć.

« Poprzednia strona