Warszawa Dowiedz się więcej o stolicy…

Historia PKiN

2 listopada 2009

Pałac Kultury i Nauki, określany w skrócie PKiN, to obecnie najwyższy budynek stolicy, Warto poznać jego historię, gdyż nierozerwalnie wiąże się ona z czasami głębokiego PRLu, który rzekomo przeżywa obecnie renesans. W modzie bowiem stało się przypominanie i wyszydzanie ówczesnej rzeczywistości, która nie była przecież tak kolorowa jak się ją teraz określa. Ten najwyższy budynek Warszawy wzniesiono “jako dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego”, a pomysłodawcą jego budowy był sam Józef Stalin. Projektantem wieżowca został radziecki architekt Lew Rudniew. Zadal on sobie nie lada trud, albowiem chciał, aby był on w stylu polskim. W związku z tym odwiedził różne miasta, m.in. Kraków, Chełm, Zamość, w celu zgromadzenia potrzebnych informacji i zapoznania się z polską architekturą. Wraz ze swoim zespołem stworzył pięć projektów, a Rosjanie uznali, że dla symbolu-dominanty Warszawy odpowiednia będzie wysokość 120 m. Jednak sprawa nie była taka oczywista, albowiem ulegli oni namowom pełnomocnika ds. budowy pałacu i zarazem naczelnego architekta Warszawy Józefa Sigalina. Ostatecznie zdecydowano się na wysokość 187 m (z iglicą 230 m). Budowa gmachu trwała od 2 maja 1952 do 22 lipca 1955, a pracowało przy niej ok. 3500 robotników radzieckich. Mieszkali oni w wybudowanym specjalnie dla nich (na warszawskich Jelonkach) osiedlu z kinem, stołówką, świetlicą oraz basenem. Ciemną kartą w historią zapisały się statystyki śmiertelności robotników pracujących przy budowie, albowiem w czasie jej trwania w wypadkach przy pracy zginęło 16 Rosjan. Przygotowując teren pod planowaną budowę pałacu wyburzono resztki 190 kamienic mieszczących ok. tysiąc mieszkań. Zanim ukończono budowę, w dwa dni po śmierci Józefa Stalina, 7 marca 1953 wspólną uchwałą Rady Państwa i Rady Ministrów PRL nadano budynkowi nazwę Pałac Kultury i Nauki imienia Józefa Stalina. Pod uchwałą podpisał się Bolesław Bierut (Prezes Rady Ministrów) i Aleksander Zawadzki (Przewodniczący Rady Państwa), owa ustawa zakładała ponadto, że na placu przed pałacem zostanie wzniesiony pomnik Stalina. Ogłoszono konkurs, który jednak nie przyniósł zadowalających rezultatów. Aprobaty nie zyskał nawet wyróżniający się projekt Xawerego Dunikowskiego, który wzbudził niesmak partyjnych decydentów. Ostatecznie, na szczęście, pomnika nigdy nie wybudowano. Co ciekawe budynek miał jasną fasadę, która z czasem zszarzała. Stało się tak za sprawą użytych materiałów, albowiem została ona wykonana ze spieków pustaków ceramicznych produkowanych w fabryce na Uralu. Jako mroczną ciekawostkę można wspomnieć o seria samobójczych skoków z tarasu widokowego na 30 piętrze, która rozpoczęła się w roku 1956. Najpierw skoczył Francuz, po nim jeszcze siedmiu Polaków, po tych incydentach zdecydowano się na założenie krat na tarasie.