Warszawa Dowiedz się więcej o stolicy…

Emigracja zarobkowa do Warszawy

6 października 2009

Coraz więcej ludzi z mniejszych miast i wsi decydują się na krok, który zmienia całe ich dotychczasowe życie. Decydują się na ten krok zwykle ze względu na brak szans rozwoju lub z bardziej prozaicznego powodu, czyli na brak środków na życie. O jakim kroku mowa? Oczywiście chodzi mi o przeprowadzkę w celach zarobkowych do większego miasta, w tym wypadku Warszawy. Co jednak tak naprawdę sprawia, iż to Warszawa jest celem tego typu „wycieczek”? Zacznijmy od początku. Warszawa to największe miasto w Polsce, jego stolica. Dlatego też w umysłach naprawdę wielu ludzi ukuło się stwierdzenie, iż jedynie w Warszawie praca jest pewna, zarobki wysokie a współczynnik szczęścia rośnie w zawrotnym tempie. Czy tak jest? Na pewno nie, albowiem stwierdzenie to opiera się w dużej mierze na stereotypach i skojarzeniach. Złych obrazach mieszkańców stolicy i samego miasta, które kojarzone jest przede wszystkim z zapachem pieniędzy i smrodem spalin. Owszem, tak jest, albowiem Warszawa to miasto bardzo zaludnione, wiecznie rozwijające się, dlatego też szansa na rozwój personalny i sukces w życiu zawodowym jest o wiele większa niż w mniejszych miastach czy też wsiach. Ale czy na pewno taka wyprawa jest potrzebna, czy jest korzystna? Cóż, wiele osób, które na ten krok się zdecydowały są zadowolone, ale należy pamiętać, że istnieje też druga grupa osób, która z tej decyzji stanowczo nie jest zadowolona. Sprawa ma się bowiem zupełnie tak jak z emigracją zarobkową do krajów europejskich czy też każdego innego kraju lepiej rozwiniętego. Jedni lądują w wymarzonych przez siebie miejscach, inni realizują swe marzenia, jeszcze inni pracują by żyć godnie, ale są też tacy, którzy lądują na ulicy bez środków do życia. Trzeba więc poważnie zastanowić się nad plusami i minusami tejże decyzji albowiem może ona zaważyć zarówno na naszej przyszłej karierze jak i całym dalszym życiu. Może warto zainteresować się na początek innym miastem, chociażby Poznaniem, Krakowem czy też Wrocławiem. Może warto zastosować politykę małych kroczków po to by uniknąć rozczarowań i o wiele cięższych skutków złego wyboru. Z drugiej jednak strony ryzyko jest w życiu potrzebne, albowiem to ono bardzo często sprawia, iż wzmacnia się nasze poczucie wartości, poza tym tylko w najważniejszych sprawach ponosimy ryzyko. W sprawach, które mogą bardzo zaszkodzić albo bardzo pomóc. W końcu w dużym mieście czeka nas mnóstwo miejsc pracy, wspaniała wielkomiejska atmosfera, a z drugiej strony twarda rzeczywistość. Rynek pracy jest przecież tak duży, że pracodawca wcale nie musi nas zatrudnić, ma przecież wybór. Ten dylemat – jechać, czy nie jechać – towarzyszy każdemu, który staje przed takim wyborem. Choć oczywiście istnieją jednostki, które w jednej chwili potrafią spakować się i wyjechać bez jakiegokolwiek przygotowania. Część z nich niestety robi to zbyt pochopnie, ale inni, jak się później okazuje, trafiają w samo sedno i spełniają swe marzenia. Może więc warto czasem zaryzykować? Może to ryzyko przyniesie wymierne korzyści?

Warszawskie lasy

5 października 2009

Miasto zapewnia schronienie, miejsce do mieszkania, pracy czy nawet rozrywki i odpoczynku. Jednak bez natury nie dalibyśmy sobie rady. W mieście nie tylko zabudowa i ulice ułatwiają mieszkańcom życie, nie zapominajmy przecież o lasach, parkach czy skwerach, które zapewniają tlen i miejsce wypoczynku dla mieszkańców miast. Jak wygląda sytuacja lasów w stolicy? W obrębie miasta znajduje się kilkanaście zwartych obszarów leśnych, które obejmują ponad 7200 hektarów, co stanowi prawie 14% powierzchni całego miasta. Obszar ten można byłoby zamknąć w kwadracie położonym wewnątrz miasta, który ma bok o długości 8,5 km. Lasy te są w większości pozostałościami dawnej, rozległej Puszczy Mazowieckiej która porastała obszary na których leży teraz stolica. W większości jednak te obszary są silnie przekształcone przez gospodarkę. Większość lasów w obrębie Warszawy to bory sosnowe z domieszką brzóz i dębów. Wiele z tych środowisk służy Warszawiakom do rekreacji. Co ciekawe niektóre mają dużą wartość przyrodniczą i chronione są w formie rezerwatów przyrody. Największą część spośród obszarów leśnych zajmują lasy, które są własnością prywatną i znajdują się pod nadzorem Prezydenta miasta stołecznego Warszawy, pozostałe to lasy miejskie, które stanowią własność Skarbu Państwa, a są administrowane przez Lasy Państwowe. Największe zwarte obszary leśne Warszawy zlokalizowane są w obrębie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Składają się z kilku dużych kompleksów leśnych, częściowo od siebie izolowanych, które leżą na południowo-wschodnim skraju miasta. Znajdują się one między innymi w dzielnicach Wesoła i Wawer oraz częściowo w podwarszawskich gminach. W skład Mazowieckiego Parku Krajobrazowego wchodzą przede wszystkim Rezerwat imienia Jana III Sobieskiego (z pięknymi fragmentami dąbrów) i rezerwat torfowiskowy Bagno Jacka w Wesołej. Na północ od terenów Mazowieckiego Parku Krajobrazowego położone są rozległe Lasy Rembertowskie, które częściowo zlokalizowane są na terenach wojskowych. Na ich południowym skraju leży leśny rezerwat Kawęczyn, a blisko niego Rezerwat Olszynka Grochowska.

Jeśli zaś chodzi o lewobrzeżną część Warszawy znajduje się tu kilka rozległych obszarów leśnych, m.in. las Kabacki im. Stefana Starzyńskiego (który ma status rezerwatu krajobrazowego), las Bielański (rezerwat przyrody położony w północnej części Warszawy), las Młociński oraz park leśny Bemowo. Obszary leśne Warszawy są przede wszystkim cenione jako ostoje fauny i flory, zwłaszcza fragmenty rezerwatowe i ze względu na walory krajobrazowe. Stanowią też wspaniałą, bo naturalną, odskocznię od zgiełku miasta.

Gospodarka stolicy

3 października 2009

Warszawa to olbrzymie miasto, największe w Polsce w którym zamieszkuje ok. dwóch milionów ludzi. To naprawdę imponujące. Tak samo jak duże jest to miasto, tak samo duża jest jego gospodarka, dlatego też warto przyjrzeć się jej z bliska. Warszawa, a w szczególności warszawskie Śródmieście stanowi centrum biznesu, nie tylko w stolicy ale w całej Polsce. W 2003 w Warszawie zarejestrowanych było 288 307 firm, a inwestorzy zagraniczni inwestowali w mieście ponad 700 milionów euro rocznie. Wszystko to odbywało się dzięki korzystnym warunkom inwestycyjnym. Obecnie to największe polskie miasto wytwarza ponad 13,3% polskiego PKB, a samo miasto w 2007 uzyskało 9,7 mld złotych przychodu. Jest to kwota niebywała w skali kraju. Stopa bezrobocia rejestrowanego w marcu 2009 wyniosła z kolei 2,2%, zaś przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wynosiło 4650,05 zł. Warto również zauważyć, iż Warszawa jest drugim największym po Górnośląskim Okręgu Przemysłowym ośrodkiem miejsko-przemysłowym w kraju. W centrum miasta znajduje się kilka bardzo dużych centrów handlowych oraz kilkanaście mniejszych. Do największych centrów handlowo-rozrywkowych zaliczamy Arkadię, Blue City, Wola Park, Galerię Mokotów, Promenadę, Sadyba Best Mall oraz Złote Tarasy. W związku z tak duża ilością wielkich centrów handlowych, turyści z innych zakątków kraju odwiedzają je bardzo chętnie, choćby po to by zaopatrzyć się w ubrania czy też pamiątki z podróży.

Po drugiej wojnie światowej władze komunistyczne zdecydowały o odbudowie Warszawy. Owa odbudowa miała zapewnić Warszawie rolę ośrodka przemysłu ciężkiego. W mieście otwarto kilkadziesiąt wielkich fabryk, z których największymi były Huta Warszawa, ZPC Ursus oraz Fabryka Samochodów Osobowych (FSO). Należy również zauważyć, iż Warszawa jako stolica administracyjna kraju, jest siedzibą większości centralnych organów władzy, ministerstw, urzędów i instytucji centralnych. Do najważniejszych z nich należą: Sejm Rzeczypospolitej Polskiej (który siedzibę ma na ulicy Wiejskiej), Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Senat, Kancelaria Prezydenta, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Trybunał Konstytucyjny, Narodowy Bank Polski, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Rzecznik Praw Obywatelskich, Giełda Papierów Wartościowych, Główny Urząd Statystyczny, Agencja Wywiadu, Polska Agencja Prasowa, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny, Najwyższa Izba Kontroli. Dodatkowo funkcjonują tutaj przedstawicielstwa dyplomatyczne-konsularne.

Wybuch Powstania Warszawskiego

1 października 2009

Z samego rana o godzinie 7:00, 29 lipca 1944 roku, łączniczki alarmowe przejęły rozkaz płk. Chruściela, pseudonim “Monter”, o wybuchu powstania. Natychmiast zostały uruchomione mechanizmy mobilizacyjne. Jeszcze w godzinach przedpołudniowych kilka tysięcy osób przekazało rozkaz o wybuchu powstania oraz zebrało i przetransportowało broń oraz amunicję. Historyczne pierwsze strzały padły około godziny 13:50 na Żoliborzu (w okolicach ul. Suzina znajdującej się niedaleko obecnego Placu Wilsona). Zaatakowana przez patrol niemiecki drużyna Armii Krajowej (co ważne, w jej składzie był Zdzisław Sierpiński) odpowiedziała strzałami. W wyniku ostrzału Niemcy zablokowali wiadukt nad Dworcem Gdańskim i obsadzili główne skrzyżowania Żoliborza. O godzinie 16.00 dowódca SS i Policji w dystrykcie Warszawa Oberfuhrer SS Geibel został uprzedzony o wybuchu powstania. W związku z tym zarządził alarm podległych mu sił. O godzinie 16.30 niemiecki dowódca wojskowy Warszawy gen. Reiner Stahel zarządził alarm garnizonu. Historyczną datą rozpoczęcia Powstania wybuchło jest jednak 1 sierpnia 1944 roku i 17:00, określana jako godzina „W”. Wówczas to do walki przystąpiło około 600 plutonów AK, liczących około 40 000 żołnierzy, w tym kilka tysięcy kobiet. Uzbrojenie oddziałów polskich wynosiło 1700 pistoletów, 300 pistoletów maszynowych, 1000 karabinów, 60 ręcznych karabinów maszynowych, 7 ciężkich karabinów maszynowych oraz 25 tys. granatów. W porównaniu do uzbrojenia niemieckiego arsenał warszawiaków był naprawdę skromny. Mimo tego zaciekłe walki trwały ponad sześćdziesiąt dni i przyniosły spore straty w niemieckich oddziałach.

Po godzinie siedemnastej w Śródmieściu wraz z Powiślem i Starym Miastem z powodzeniem zaatakowano wiele obiektów, wśród nich gmach Poczty Głównej na Placu Napoleona i Prudentialu, zwanego wówczas drapaczem chmur (był w tamtym czasie najwyższym budynkiem stolicy – widoczny z daleka, także z odległych przedmieść). Dzięki przejęciu już w pierwszych godzinach powstania dzięki oddziałom batalionu “Kiliński” załopotała na jego dachu flaga biało-czerwona. Wbrew pozorom fakt ten miał niebagatelny wpływ na samopoczucie i morale ludności. Niestety wielu spośród obiektów w Śródmieściu nie opanowano, obie centrale telefonów, chociaż okrążone pozostały w rękach niemieckich. Obiekty takie jak Dworzec Główny i Poczta Główna także nie zostały zdobyte, z kolei kompleks budynków na placu Saskim został odcięty, ale nie było wystarczających sił na jego zdobycie. Pierwszy dzień powstania dobiegał końca, a warszawiacy natchnieni sukcesami i narodowym zrywem nadal walczyli, tak jak przez kolejne sześćdziesiąt dni.

« Poprzednia strona